Rozdział IV 2/2 Była to Alicja... Po tym, co zobaczyłam na strychu, przestałam myśleć nad tym jak bardzo ją nienawidzę. A wręcz przeciwnie. Pomyślałam, że skoro ona jest tak bardzo oczytana i tyle wie, może nam pomoże rozwiązać tą zagadkę. - Hej ! Co tutaj robisz ?- zapytałam. - Pani kazała przekazać ci te książki. Są tam informację na temat konkursu, w którym bierzemy udział. Mogą ci się przydać. Proszę. - Dzięki. Chcesz wejść ? - Nie, nie chce ci zawracać głowy.- usłyszałam. Czułam, że trochę się mnie bała. A nie oto mi teraz chodziło. -Nie ma sprawy, wiesz pomyślałam, że mogłabyś mi w czymś pomóc. Proszę, to naprawdę bardzo wiele dla mnie znaczy.- błagałam. - No dobrze, skoro tak nalegasz.- Alicja uśmiechnęła s...