Rozdział IV 1/2
Myśląc, przypomniałam sobie, że na strych weszłam tylko po to, by zobaczyć osobę, która tam chodziła. A przecież nikogo tam nie widziałam.Dziwne... Bardzo dziwne...Nagle zadzwonił mi, mój telefon. Odebrałam go, okazało się, że to David dzwoni:
-Hej !- usłyszałam
-Cześć !-odpowiedziałam.
-Co tam u ciebie ?
-A wiesz, mam taką jedną sprawę, czy mógłbyś przyjechać do mnie ? - Po raz pierwszy go poprosiłam o jakąkolwiek pomoc. Czułam, że sama nie rozwiąże tego problemu.
- Ok, jasne, za chwilę będę. Coś się stało ? - zapytał.
- Tak jakby, jak przyjedziesz to ci wszystko opowiem, okej ?- powiedziałam.
-Ok, już jadę.
-Pa- powiedziałam i rozłączyłam się. Przypomniało mi się, że jutro konkurs. Jest 19 więc mam jeszcze czas na naukę. Chociaż szczerze, to już nie zależało mi na tym konkursie oraz wygranej. Moją całą głowę wypełniały myśli związane z pudłem, tatą, pamiętnikiem i innymi rzeczami, które przed chwilą odkryłam.Usłyszałam dźwięk dzwonka do drzwi, więc zbiegłam ze schodów by je otworzyć. Ku mojemu zdziwieniu nie był to David...
Urywam w takim momencie:D/. Ten rozdział jest podzielony na dwie części, bo uznałam, że tak będzie lepiej. Mam nadzieję, że Ci się spodobał.Zapraszam na drugą część.
Julcia <3
Myśląc, przypomniałam sobie, że na strych weszłam tylko po to, by zobaczyć osobę, która tam chodziła. A przecież nikogo tam nie widziałam.Dziwne... Bardzo dziwne...Nagle zadzwonił mi, mój telefon. Odebrałam go, okazało się, że to David dzwoni:
-Hej !- usłyszałam
-Cześć !-odpowiedziałam.
-Co tam u ciebie ?
-A wiesz, mam taką jedną sprawę, czy mógłbyś przyjechać do mnie ? - Po raz pierwszy go poprosiłam o jakąkolwiek pomoc. Czułam, że sama nie rozwiąże tego problemu.
- Ok, jasne, za chwilę będę. Coś się stało ? - zapytał.
- Tak jakby, jak przyjedziesz to ci wszystko opowiem, okej ?- powiedziałam.
-Ok, już jadę.
-Pa- powiedziałam i rozłączyłam się. Przypomniało mi się, że jutro konkurs. Jest 19 więc mam jeszcze czas na naukę. Chociaż szczerze, to już nie zależało mi na tym konkursie oraz wygranej. Moją całą głowę wypełniały myśli związane z pudłem, tatą, pamiętnikiem i innymi rzeczami, które przed chwilą odkryłam.Usłyszałam dźwięk dzwonka do drzwi, więc zbiegłam ze schodów by je otworzyć. Ku mojemu zdziwieniu nie był to David...
Urywam w takim momencie:D/. Ten rozdział jest podzielony na dwie części, bo uznałam, że tak będzie lepiej. Mam nadzieję, że Ci się spodobał.Zapraszam na drugą część.
Julcia <3
Komentarze
Prześlij komentarz