Przejdź do głównej zawartości

Uzależniona- rozdział III

                                                 Rozdział III

Zamarłam... Nigdy nie sądziłam, że mogę znaleźć takie rzeczy w moim domu.To były zwłoki...
Zwłoki jakiegoś człowieka...Nie wiedziałam co się ze mną dzieje. To wszystko, to musi być sen !
Szybko wybiegłam ze strychu do mojego pokoju. Tam usiadłam na krześle i myślałam, czy to co się dzieje, to prawda. Po 5 minutach takiego myślenia, stwierdziłam, że powinnam tam wrócić i dowiedzieć się czegoś więcej. Przecież to nie normalne, że w domu, na strychu leżą zwłoki. W głębi duszy miałam nadzieję, że to tylko fikcja, sen. Niestety nie. Gdy tam weszłam i skierowałam się w stronę pudeł, znowu to zobaczyłam. Byłam ciekawa, co znajduję się w następnych. Może tam są jakieś rzeczy, które mają coś w tym wspólnego, oby to już nie były ciała zmarłych. Po otworzeniu jednego z następnych pudeł zauważyłam pamiętnik. Pamiętnik mojej mamy. A tam na pierwszej stronie:
                                               
                                                                                                                              19.11 2004, Madryt

                                                               Drogi pamiętniku ! 

To stało się dzisiaj. Tak, zabiłam człowieka. Na szczęście moja córka się o tym nie dowie. 
Nie może. Nie może się dowiedzieć, że zabiłam jej ojca. Ma dopiero roczek, więc i tak go zapomni. 
Teraz gdy Daniel nie żyje, w końcu mogę związać się z jego bratem, Czyli o o czym zawsze marzyłam.
Po Danielu przejmę cały majątek. A trochę go ma... Coś czuję,że to najlepszy dzień mojego życia. 
Nikt się nie dowie, że go zabiłam, bo o zabójstwo oskarżyłam moją siostrę- Annę. Nie chciała, zaadoptować Amber, która wcale mi nie jest potrzebna, więc ma za swoje. Do końca życia czas spędzi w więzieniu. Bajka... Dla mnie liczy się tylko moje szczęście. Nikt inny mnie nie obchodzi...
                                                                                                       Alexandra

Po tym co przeczytałam, z oczy poleciały mi łzy. Jak to ?! Jak moja własna matka mogła zabić człowieka ?! I to mojego ojca ! Do tego powiedziała, że jestem jej nie potrzebna ! I mój prawdziwy ojciec nie żyje... Czyli wychowuje mnie mój wujek... A moja ciocia, siedzi w więzieniu, za coś, czego nie zrobiła. Muszę to jeszcze na spokojnie przemyśleć. I na pewno nie zostawię tego w spokoju ! Więc wróciłam do pokoju, zamknęłam drzwi i myślałam nad wszystkim, co się stało.




Hej !!! Cieszę się, że to czytasz. Jest mi bardzo miło. Jeżeli post ci się spodobał,możesz napisać komentarz. Za wszystkie błędy przepraszam,też jestem człowiekiem. Pozdrowionka ! :D
                                                                                                                   Julka :D

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Uzależniona - rozdział I

,,Czemu robimy sobie świństwa? Bo gdy ktoś nas skrzywdzi, chcemy mu odpłacić tym samym."  Rozdział I  - Hej, co tam ?- David podbiegł do mnie na szkolnym korytarzu. - Hej, mam pomysł. Widziałeś tą Alicję z 1a? Boże, jak ona wygląda. Tylko siedzi pod drzwiami, i gapi się w te swoje książki. Najgorsze jest to, że może zaszkodzić mi w konkursie na najlepszą uczennicę w szkole.- mówiłam, idąc wraz z moim chłopakiem po korytarzu.- A tego byśmy nie chcieli. Przecież wszyscy dobrze wiedzą, kto rządzi w tej szkole. - Okej, a więc co z nią robimy ? - zapytał. - Jutro odbędzie się rozstrzygnięcie tego konkursu. I tak ja go wygram, ale jeżeli jakimś cudem zrobiła by ta szara myszka, musimy jej dać za to nauczkę. Niech wie, że ze mną się nie zadziera. A teraz muszę uciekać. Pa kochanie ! - pożegnałam się z Davidem,odwróciłam się i dumnym krokiem poszłam wzdłuż w mojej sali, gdzie miała odbyć się kolejna lekcja.            ...

Prolog

Jestem Amber. Mieszkam w najbogatszej dzielnicy Madrytu. Mam bogatych rodziców, przez co mam wszystko, o czym tylko mogę sobie zamarzyć. Mam chłopaka Davida, z którym jestem tylko dlatego, że jest najprzystojniejszym chłopakiem w szkole. Nie kocham go, a ni on mnie, ale trzeba jakoś w szkole wypaść. Uważam się za królową szkoły - tak właśnie mnie nazywają. Mam jedną przyjaciółkę, którą tak sobie podporządkowałam, że robi co tylko jej powiem. Kocham ranić ludzi, i robić im przykrość. W jakiś sposób czyjeś cierpienie mnie satysfakcjonuje. Ludzie boją się ze mną zadawać, bo wiedzą jaka jestem. Tak, mija moje życie, aż do czasu...

Uzależniona- rozdział II

                                                      Rozdział II Obudziłam się. Śnił mi się koszmar. Wstałam z łóżka i podeszłam do lustra. Ujrzałam w nim swoja twarz. Mój piękny makijaż się rozmył, a cała nie wyglądałam najlepiej. Wzięłam telefon i sprawdziłam godzinę. 17:54. Postanowiłam , że wezmę się do nauki. Nagle usłyszałam kroki dochodzące z dołu mojego domu. Zeszłam na dół, ale nikogo tam nie zastałam. Krzyknęłam kilka razy, czy ktoś tam jest, lecz nie dostałam odpowiedzi. Wchodząc do kuchni, poczułam, że ktoś mnie obserwuje. Odwróciłam się, lecz znowu nikogo tam nie było. Stwierdziłam, że to może tylko przez sen, że jeszcze się może nie obudziłam. Nalałam sobie soku do szklanki, i oparłam się o blat w mojej kuchni...