Przejdź do głównej zawartości

Rozdział IV 2/2

                                              Rozdział IV 2/2
Była to Alicja... Po tym, co zobaczyłam na strychu, przestałam myśleć nad tym jak bardzo ją nienawidzę. A wręcz przeciwnie. Pomyślałam, że skoro ona jest tak bardzo oczytana i tyle wie, może nam pomoże rozwiązać tą zagadkę.
- Hej ! Co tutaj robisz ?- zapytałam.
- Pani kazała przekazać ci te książki. Są tam informację na temat konkursu, w którym bierzemy udział. Mogą ci się przydać. Proszę.
- Dzięki. Chcesz wejść ?
- Nie, nie chce ci zawracać głowy.- usłyszałam. Czułam, że trochę się mnie bała. A nie oto mi teraz chodziło.
-Nie ma sprawy, wiesz pomyślałam, że mogłabyś mi w czymś pomóc. Proszę, to naprawdę bardzo wiele dla mnie znaczy.- błagałam.
- No dobrze, skoro tak nalegasz.- Alicja uśmiechnęła się, a ja, ją wpuściłam do środka, i zaprowadziłam do mojego pokoju.
- Zawsze myślałam, że mnie nie lubisz.- Ala powiedziała w pewnym momencie.
- Ja też tak myślałam, lecz po tym co mi się dzisiaj przydarzyło, stwierdziłam, że tak naprawdę, to jesteś bardzo fajną dziewczyną, oraz mogłabyś mi w czyś pomóc.
-A więc o co chodzi ?- zapytała.
- Jestem w bardzo dziwnej i strasznej sytuacji. Gdy byłam na dole, usłyszałam dziwne dźwięki, dobiegające ze strychu. Tak jakby, ktoś tam chodził. Więc poszłam to sprawdzić. Tam, nagle zaciekawiło mnie, by zobaczyć, co znajduję się w pudłach. Gdy je otworzyłam, znalazłam... zwłoki.
- Że co ?!- krzyknęła Alicja. - Przecież to nie możliwe !
- Widzisz, a jednak.Do tego, sprawdziłam, co jest w pudle obok, a tam leżał pamiętnik mojej mamy. Pisała tam, że jestem jej nie potrzebna, oraz,że to ona zabiła mojego ojca. Z tego wynika, że wychowuje mnie mój wujek, w którym mama była bardzo zakochana. A karę, za zabójstwo ponosi siostra mojej mamy.- mówiłam to ze łzami w oczach.Alicja po wysłuchaniu tego mocno mnie przytuliła.
-Nie martw się wszystko będzie dobrze. To raczej nie możliwe, ale i tak to musimy sprawdzić. Mówiłaś komuś o tym ?- zapytała.
- Tylko tobie, ale David ma przyjechać. Poprosiłam go o to, chwilę temu, i za niedługo ma przyjechać.- odpowiedziałam.
- Okej, czyli nie pozostaje nam nic innego, jak czekać tu na niego.- Alicja uśmiechnęła się. Usłyszałyśmy dzwonek do drzwi, i tak jak myślałyśmy, był to David...

Ta część jest trochę dłuższa, i mam nadzieję, że wam się spodobała.<3

                                                                                                               Enjoy
                                                                                                         Julcia

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Uzależniona - rozdział I

,,Czemu robimy sobie świństwa? Bo gdy ktoś nas skrzywdzi, chcemy mu odpłacić tym samym."  Rozdział I  - Hej, co tam ?- David podbiegł do mnie na szkolnym korytarzu. - Hej, mam pomysł. Widziałeś tą Alicję z 1a? Boże, jak ona wygląda. Tylko siedzi pod drzwiami, i gapi się w te swoje książki. Najgorsze jest to, że może zaszkodzić mi w konkursie na najlepszą uczennicę w szkole.- mówiłam, idąc wraz z moim chłopakiem po korytarzu.- A tego byśmy nie chcieli. Przecież wszyscy dobrze wiedzą, kto rządzi w tej szkole. - Okej, a więc co z nią robimy ? - zapytał. - Jutro odbędzie się rozstrzygnięcie tego konkursu. I tak ja go wygram, ale jeżeli jakimś cudem zrobiła by ta szara myszka, musimy jej dać za to nauczkę. Niech wie, że ze mną się nie zadziera. A teraz muszę uciekać. Pa kochanie ! - pożegnałam się z Davidem,odwróciłam się i dumnym krokiem poszłam wzdłuż w mojej sali, gdzie miała odbyć się kolejna lekcja.            ...

Prolog

Jestem Amber. Mieszkam w najbogatszej dzielnicy Madrytu. Mam bogatych rodziców, przez co mam wszystko, o czym tylko mogę sobie zamarzyć. Mam chłopaka Davida, z którym jestem tylko dlatego, że jest najprzystojniejszym chłopakiem w szkole. Nie kocham go, a ni on mnie, ale trzeba jakoś w szkole wypaść. Uważam się za królową szkoły - tak właśnie mnie nazywają. Mam jedną przyjaciółkę, którą tak sobie podporządkowałam, że robi co tylko jej powiem. Kocham ranić ludzi, i robić im przykrość. W jakiś sposób czyjeś cierpienie mnie satysfakcjonuje. Ludzie boją się ze mną zadawać, bo wiedzą jaka jestem. Tak, mija moje życie, aż do czasu...

Uzależniona- rozdział II

                                                      Rozdział II Obudziłam się. Śnił mi się koszmar. Wstałam z łóżka i podeszłam do lustra. Ujrzałam w nim swoja twarz. Mój piękny makijaż się rozmył, a cała nie wyglądałam najlepiej. Wzięłam telefon i sprawdziłam godzinę. 17:54. Postanowiłam , że wezmę się do nauki. Nagle usłyszałam kroki dochodzące z dołu mojego domu. Zeszłam na dół, ale nikogo tam nie zastałam. Krzyknęłam kilka razy, czy ktoś tam jest, lecz nie dostałam odpowiedzi. Wchodząc do kuchni, poczułam, że ktoś mnie obserwuje. Odwróciłam się, lecz znowu nikogo tam nie było. Stwierdziłam, że to może tylko przez sen, że jeszcze się może nie obudziłam. Nalałam sobie soku do szklanki, i oparłam się o blat w mojej kuchni...